Zacznij od opowieści
Historia Kazimierza Deyny jest wielka właśnie dlatego, że zaczyna się lokalnie. Centrum pozwala przejść drogę od starogardzkiego dzieciństwa przez reprezentację Polski aż po największe stadiony — bez sprowadzania piłkarza do tabeli wyników.
Patrz uważniej
Trzy rzeczy, które pomagają odczytać to miejsce.
Zamiast zaczynać od trofeów, poszukaj przedmiotów, które pokazują codzienność zawodnika i jego drogę sportową.
Interaktywne elementy pomagają połączyć daty z konkretnymi meczami i etapami kariery.
Po zwiedzaniu przejdź do rodzinnego domu Deyny i zobacz mural z przestrzeni publicznej.
Historia miejsca
Legenda, która zaczęła się przy zwykłej ulicy.
Kazimierz Deyna urodził się w Starogardzie w 1947 roku. Z lokalnych boisk ruszył do kariery, która przyniosła mu olimpijskie złoto, medal mistrzostw świata i pozycję jednego z symboli polskiej piłki.
Otwarte w 2026 roku Centrum Sportowo-Edukacyjne przenosi tę biografię z pomników i wspomnień do nowoczesnej ekspozycji. Najlepszym domknięciem wizyty jest jednak krótki spacer na ulicę Lubichowską. Tam historia wraca do punktu wyjścia — rodzinnego domu, którego ścianę zdobi mural poświęcony Deynie.
Nie muzeum trofeów, lecz historia drogi
Najciekawsza część opowieści nie zaczyna się na igrzyskach, lecz na starogardzkich podwórkach i boiskach. Centrum pokazuje, jak lokalny talent, praca i charakter doprowadziły zawodnika na największe stadiony świata.
Oś czasu Deyny
W Starogardzie legenda nie jest importowaną atrakcją. Zaczęła się właśnie tutaj.
Śladami Kazimierza Deyny
Rodzinny dom i mural przy Lubichowskiej
Zaledwie kilka minut spacerem od Centrum Deyny, przy ulicy Lubichowskiej, znajduje się rodzinny dom jednego z najwybitniejszych piłkarzy w historii Polski. Dziś jego ścianę zdobi monumentalny mural upamiętniający Kazimierza Deynę — miejsce, które dla wielu kibiców stało się obowiązkowym punktem na mapie Starogardu Gdańskiego.
Budynek pozostaje prywatną, zamieszkaną nieruchomością. Oglądając mural, uszanuj prywatność mieszkańców: fotografuj z przestrzeni publicznej, nie wchodź na posesję i nie zaglądaj do wnętrza domu.


